.
Czytając Rilke'go natrafiłem na właśnie ten wiersz; ponadczasowy język, który brzmiał już w moim umyśle... Ta sama nić, ta sama nuta... Rozumiemy się poprzez most stulecia... I mówimy o tej samej osobie...

 
Zgaś moje oczy: ja Cię widzieć mogę,
uszy zatrzaśnij: ja Ciebie usłyszę -
i ja do Ciebie bez nóg znajdę drogę
i bez ust krzyk mój cisnę w Twoją ciszę.
Ręce mi odrąb, a ja Cię pochwycę,
ja Cię pochwycę sercem jak ramieniem,
zawrzyj mi serce: mózgiem Cię zdobędę,
a skoro mózg mi wypalisz płomieniem,
ja na krwi mojej Ciebie nosić będę.
  i choć zgasną me oczy to pojawisz się we mnie
choć wyzbędę się uszu to wciąż słyszeć Cię będę
odwrócę twarz - Ty przede mną staniesz
zapomnę Cię - nie dasz mi się zapomnieć

niemo zasnę - we śnie ujrzę Cię nagle
sprzymierzę się z cieniem
              - słońca płomienie sprowadzisz na mnie
będę Cię przeklinać w opętanym krzyku
              - Ty obłaskawisz kamień serca 
słów misterną siecią

a gdy ciało moje splecione w przepaści umarłej
spadać będzie 
              - nie pozwolisz mu o skały się roztrzaskać
i choć zatrzymam czas

              - Ty w wieczności mnie odnajdziesz
Rainer Maria Rilke, ze zbioru "KSIĘGA GODZIN", 1905
tłumaczenie: Witold Hulewicz

Tomasz Jakubiak, 1995